rano obudziło mnie, raczej obudził mnie Harry, który szeptał mi coś na ucho.
- dzień dobry- powiedział, przeczesując swoją grzywkę.
- dobry dzień, co to było to szeptanie, tekst na podryw?? - spytałam
-hahahaha ja robię teksty na podryw, a kto rano mnie obudził?? - spytał robiąc taką samą minę jak ja .
- nie ogarniam.- powiedziałam
- zaczęłaś mnie tak całować że o mało co tlenu nie straciłem, a później mówiłaś że jestem pierwszą osobą którą tak bardzo kochasz.-powiedział i się uśmiechnął
- coś ci się zdawało.-powiedziałam i wstałam, Harry też wstał gdy wchodził do toalety zobaczyłam na jego plecach zadrapania.
- co to za zadrapania na plecach?? - spytałam
- TY.- powiedział i zamknął za sobą drzwi.
Po jakiś 15 min wyszedł i jak znam życie zobaczył mnie cała czerwoną na twarzy,szybko weszłam do toalety. Umyłam się, ubrałam, krótkie spodenki i koszulę w kratkę której końcówki zawiązałam na lini brzucha. Wyszliśmy z Hotelu, fanki,krzyki, ochroniarze, ja i Harry , reszta chłopaków i upragniony Tour Bus <3 Weszliśmy do busa i udaliśmy się do areny gdzie odbywał się koncert. Koncert się zaczął, za kulisami cały czas śpiewałam. Nagle poczułam za sobą ciepłe ręce Hazzy.
- chodź na scenę.-powiedział
-nie.
-chodź.
-nie.
- a chcesz się założyć?? - spytał i przewiesił mnie przez ramię, zaczęłam rzucać się jak opętana.
- przepraszam ale wystąpiły małe problemy techniczne, ponieważ Rose nie chciała wyjść na scenę.-powiedział do mikrofonu. Postawił mnie na ziemię. Gdy zobaczyłam te wszystkie directioner, padłam.Było ich tysiące. Chłopcy zaczęli śpiewać OWOA. Za każdym razem próbowałam zejść ze sceny ale chłopaki mnie po wstrzymywali.....


Kocham to opowiadanie czekam na kolejny rozdział :3
OdpowiedzUsuńSuper blog i genialne rozdziały ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Domciorro-diary.blogspot.com